piątek, 23 września 2016

Szyba

    Szybom zdarza się pękać samoistnie. Ot tak sobie. Bez powodu.
    Serce też czasem pęka. Samoistnie. Ot tak sobie. 
    Lub z powodów stu i tego jednego ponad.
    Czasem pękają razem. Dla towarzystwa. 
    Szyby  nie tolerują drastycznych zmian temperatur. 
    Nie lubią też, jak się je nazbyt przysłania i ogranicza. 
    Wytrzymują latami. 
    Wydaje się, że wszystko gra i grać będzie zawsze. 
    No chyba, że kamień albo ptak, albo trąba powietrzna. 
    I nagle w pierwszy dzień jesieni TRACH ! 
    W poprzek. 
    Od ramy do ramy.
    Ale żeby aż tak, z powodu końca lata?!

    Ale żeby aż tak, z powodu końca miłości…

2 komentarze: