piątek, 15 września 2017

Rozmowy o kapiszonach - Stara gazeta

-  Ja nie chcę jutro do szkoły! Nie chcę!!!
-  Ale czemu nie chcesz? Przecież jeszcze wczoraj chciałeś? Cieszyłeś się z nowego tornistra…
-  Tak, ale dzisiaj już nie chcę.
-  Czy coś się stało? Spotkała cię jakaś przykrość?
-  Nie.
-  No, to o co chodzi? Szkoła nie jest już fajna?
-  Nie! Szkoła jest jak stara gazeta!
-  Stara gazeta? Nic nie rozumiem…
-  Tak, szkoła jest jak stara gazeta! Nudna i głupia, jak stara gazeta.
-  Stara gazeta jest nudna?
-  Strasznie nudna. I nieaktualna. Już się do niczego nie przyda. Jak szkoła.
-  Rozumiem. Podaj mi proszę tamtą starą gazetę.
-  Po co?
-  Zobaczysz. Przynieś jeszcze nożyczki, klej i czyste kartki.
-  Ale po co?
-  Przynieś i siadaj tu obok mnie – zaczęła przeglądać gazetę, wycinać z niej pojedyncze słowa, fragmenty tekstów, jakieś obrazki i wszystko to naklejać na kartkę. Powstał śmieszny wierszyk a do niego równie wesoła ilustracja – Podoba ci się?
-   Yhm… fajne, mogę też?
-   Pewnie. Weź sobie drugą gazetę i zrób swój obrazek. – W czasie, gdy chłopiec wycinał i wyklejał, ona zaczęła zwijać kartki gazety w cieniutkie ruloniki i sklejać je taśmą klejącą.
-   Gotowe!
-   Pokaż. O! To prawdziwe dzieło sztuki!
-   Zobacz, przykleiłem samochód, bo lubię samochody. A tu jest pies, bo chciałbym mieć kiedyś psa… I jeszcze tytuł dałem, widzisz?
-    Widzę. Marzenia. Bardzo dobry tytuł. To teraz pomóż mi zwijać te ruloniki.
-    Po co?
-    Zaraz zobaczysz. Staraj się zwijać jak najciaśniej.
-    Tak dobrze?
-    Świetnie ci idzie! A teraz policz ile już mamy tych ruloników?
-    8, 9 …. 13, 15… 20!
-    To teraz patrz… – Wzięła do ręki wszystkie ruloniki, jak patyczki do gry w bierki i rozsypała na stole.
-   Spróbuj teraz zebrać jak najwięcej, tylko pamiętaj, żeby nie ruszyć żadnego innego niż ten który chcesz zabrać. Jak w bierkach. Ostrożnie.
-    Wygrałem! Gramy jeszcze raz?
-   Nie mamy już czasu. Teraz posprzątamy. Postaw to puste pudełko tam pod szafą. A teraz wszystkie papierki, które nam zostały zgniatamy w kulki. Umiesz to zrobić jedną ręką?
-     Umiem.  Nie  umiem…. Trudne… Udało mi się!
-     A teraz spróbuj trafić kulką do pudełka.
-   Brawo ty! No, kończymy zabawę. Zaraz będzie kolacja. A potem do łóżka, bo jutro wcześnie wstajesz do szkoły – pogłaskała chłopca po głowie.
-      A szkoła jest jak stara gazeta! – Wykrzyknął radośnie i pognał myć ręce
-      Tak… szkoła jest jak stara gazeta.


6 komentarzy:

  1. To już wiem jak rozmawiać z córką! ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie proste. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam. Poza tym świetny dialog. Dobrze się Ciebie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Babcia mawiała, gdy jeszcze pamiętała co mówi, że dłużej starego niż nowego...coś w tym jest, nieprawdaż???

    OdpowiedzUsuń