piątek, 1 marca 2019

Pożegnanie z Klarą

Klara. 

Moja pierwsza bohaterka. 
Moja przepustka do grona pisarzy. 

Zawdzięczam jej bardzo wiele i bardzo ją lubię, ale tak to już w życiu bywa, że spotykamy odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie, idziemy dłuższą lub krótszą chwilę razem, a gdy już damy sobie nawzajem wszystko, co dać mogliśmy, każde idzie w swoją stronę. Klara już dawno wyjechała nad morze. Nie była to, co prawda, jej zupełnie świadoma decyzja a raczej wynik całkowitego rozstroju nerwowego. 

Tak czy siak chodzi sobie teraz wzdłuż brzegu, nie bardzo wie skąd się tam wzięła i kim jest, ale jest szczęśliwa i bezpieczna. Sprawdziłam. Nie potrzebuje mojego towarzystwa. Nie będę jej więc zawracać głowy. Może kiedyś, gdy ja wreszcie odważę się zrealizować swoje marzenia, spotkamy się przypadkiem na plaży i obie będziemy miały to cudowne wrażenie powrotu do domu, kiedy to spotyka się swoją bratnia duszę.

Do widzenia Klaro!



2 komentarze:

  1. Szkoda. Lubiłam Klarę, ale co poradzić bohaterowie jak ludzie odchodzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też ją lubiłam. Ale co poradzisz? Mam nadzieję że innych bohaterów, którzy będa się pojawiali też polubisz :)

    OdpowiedzUsuń