sobota, 11 maja 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Severina" Rodrigo Rey Rosa


Przyciągnęła mnie kolorowa okładka, 
treść wciągnęła praktycznie od pierwszego zdania 
i nie wypuściła aż po ostatnie. 
Chociaż rzecz dzieje się 
w całkowicie obcej mi Gwatemali 
i pewnie połowy kontekstów 
nie jestem w stanie odczytać, 
to jest to jednak przede wszystkim 
opowieść o miłości, 
więc absolutnie uniwersalna. 

Historia toczy się wśród ludzi, 
którzy żyją z książek, książkami i dla książek. 
Główny bohater naiwnie pozwala na to, 
by ukradziono mu nie tylko kilka wydawniczych perełek, 
ale praktycznie całe życie. 

Książka napisana jest bardzo sprawnie 
i przyznaję rację  Roberto Bolano, 
kimkolwiek on jest, 
że czytając ją można uczyć się pisania. 
Dobrego pisania. 
Ale żeby aż taka mroczna była to opowieść, 
nie powiem.


PS. Wcześniejsze zapiski nałogowego czytacza znajdziecie tutaj

2 komentarze:

  1. W Legimi już szukałam autora i niestety bezskutecznie. Pozostały zwykłe biblioteki.
    Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, zwłaszcza to stwierdzenie, że czytając go, uczysz się pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcające stwierdzenie nie jest mojego autorstwa, ale potwierdzam, czyta się to bardzo dobrze, mam wrażenie że jest tam dokładnie tyle i takich słów ile być powinno :)

      Usuń