niedziela, 21 lipca 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Zrób sobie raj" Mariusz Szczygieł


Właśnie minął rok od śmierci mojego taty, a ja dopiero teraz odkryłam, że ojciec mój, gdyby mógł wybierać, urodziłby się w Czechach i byłby wtedy dużo szczęśliwszym człowiekiem. Niestety, miał pecha i przyszedł na świat tuż poza granicami raju, czego skutkiem było towarzyszące mu przez całe życie uczucie niedopasowania. 
Jako jego córka, uczucie te, wraz z szeregiem większych i mniejszych wad, odziedziczyłam, czując przez całe życie, że mieszkam w obcym sobie mieście, a od kilku lat również w coraz bardziej obcym mi kraju. I zastanawiam się teraz bardzo intensywnie, czy ja mam sobie swój raj, póki jeszcze mogę, zrobić nad naszym morzem, za którym tęsknię tak bardzo, czy może jednak we Frydku Mistku albo w Pradze. Z decyzją wstrzymam się do połowy października, do tego czasu pozostając zdeklarowaną czechofilką. 
Żałuję bardzo, że książki Mariusza Szczygła nie znalazłam wcześniej i że mój tato jej nie przeczytał, bo jestem pewna, że wybuchałby śmiechem, jak rodowity Czech na tragikomedii. Okazuje się, że nawet pogrzeb tatusiowi urządziłam po czesku, co mnie bardzo ucieszyło i jego zapewne też.
Zabierając tę książkę ze stoliczka odrzuconych w bibliotece, zamierzałam odłożyć na to samo miejsce po przeczytaniu, ale zmieniłam zdanie. W życiu nie oddam książki, która powiedziała mi tak wiele o moim własnym ojcu i przywołała tyle sympatycznych wspomnień.
Jestem wdzięczna przypadkowi, że, jak dobry przyjaciel, książka przyszła do mnie właśnie teraz i pozwoliła mi, w tak cudowny sposób, ostatecznie domknąć proces żałoby.
Cóż, tym razem to refleksje bardzo osobiste i autor pewnie byłby bardzo zaskoczony takim odbiorem swojego przewodnika po raju. Ale tak to już jest, że czytelnik odnajduje w książce to, co sam ma w sobie i nic się na to nie poradzi. 




2 komentarze:

  1. I znów zachęciłaś mnie do poszukania książki mi nieznanej.
    Ciekawe jaki to ten pogrzeb po czesku. Ja wyobrażam sobie, że na pogrzeb nikogo nie zapraszam.
    Chowam po cichu. Straszne? Egoistyczne? Dziwne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, po czesku! Myślę, że będzie ci się książka podobała :)

      Usuń