wtorek, 20 sierpnia 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Globtroter" Jacek Wróblewski


Ponieważ sama wciąż nie mogę 
odnaleźć swojego życiowego powołania, 
szalenie interesują mnie historie ludzi, 
którzy je odnaleźli i cudownie wypełniają. 
Ta historia, 
spisana przez syna Jana Ptaszyna Wróblewskiego, 
jest fascynująca 
nie tylko ze względu na głównego bohatera. 
Autor, w lekkiej, absolutnie nieprzegadanej, 
pełnej zabawnych anegdotek formie, 
przedstawił skomplikowane losy swego rodu, 
na tle niełatwej i niejednoznacznej historii Polski  
oraz równie pokręconą historię polskiego jazzu. 
Dostajemy jedyną w swym rodzaju szansę, 
by zajrzeć za kulisy, 
poznać tych najsłynniejszych 
i zwiedzić z Generałem polskiego jazzu 
prawie cały świat.
Ta książka jest, jak grana przez Ptaka moderna. 
Wydaje się być absolutnie spontaniczną improwizacją, 
rodzinną gawędą opowiedzianą dla zabawienia towarzystwa, 
a jest przecież opartym na rzetelnej wiedzy 
i ogromnym doświadczeniu,
tygodniami wyćwiczonym, 
zagranym na doskonałym instrumencie 
przez mega utalentowanego muzyka 
wspaniałym koncertem. 
Słucha się tego fantastycznie!



i coś do posłuchania :) 

Starsze rekfleksje nałogowego czytacza znajdziecie w zakładce Przeczytane


wtorek, 13 sierpnia 2019

Zdjęcia z wakacji - Podróż w czasie

Podróżować można do wielkich i dalekich krajów 
albo do sąsiednich miasteczek. 
Można podróżować piechotą, powoli 
albo ekspresowo, luksusowym odrzutowcem. 
Można też podróżować w czasie. 
Że w czasie to jeszcze nie? 
Że tak, to tylko we śnie 
lub ewentualnie w marzeniach? 

A własnie, że nie!
Jest takie miejsce, gdzie można zejść głęboko pod ziemię by odbyć wspaniałą wędrówkę po dawnym
 i wcale nie takim czarnym, Śląsku. 

sobota, 10 sierpnia 2019

Jeszcze nie czas


Wituś był samotnikiem. Przeszedł przez życie w jednych butach. Z jedną, nigdy nierozpakowaną, walizką, dla większej pewności trzymaną pod łóżkiem. Przyparty do muru przez Stefcię, ożenił się i nawet córkę spłodził, ale nadal pozostał samotnikiem. Mieszkał całe życie w jednym domu. Nigdy nie opuszczał swojej dzielnicy miasta, tak przypadkowo wybranego przez przodków. Nikogo nie znał. Z nikim się nie zaprzyjaźnił. Nie wiedział, jak ma na imię jego sąsiad. Nie obchodziło go, na co umiera sąsiadka. Klął na miauczące pod oknem koty. Na wszystkie pytania odpowiadał zdawkowo, nigdy nie mówiąc słowa prawdy. Czasem, w przypływie dobrego humoru wymyślał jakąś dykteryjkę i pod nią ukrywał swoje nijakie, nudne życie. Bez żalu przeszedł na emeryturę. Nienawidził swojej pracy. Uciekał z niej, gdy tylko mógł, więc kiedy odpracował pańszczyznę, zyskał czas na nic nierobienie. Czy był leniem? 

wtorek, 6 sierpnia 2019

Nie ma przypadków

Regina, dojrzała i doświadczona Pomagaczka, wróciła właśnie z niezbyt udanego urlopu. Miało być all inclusive na włoskiej riwierze, a było hot intensive w słabo klimatyzowanym nędznym pensjonacie nad pełnym sinic Bałtykiem, w towarzystwie wiecznie marudzącego Wiktora. Wiktor nie marudził jedynie przy barze, gdzie spędzał większość czasu, popijając obrzydliwe kolorowe drinki i wpatrując się w wydatny biust dziewczyny obsługującej tenże bar, podczas, gdy Regina siedziała na zatłoczonej plaży i żałowała, ze dała się tutaj przywlec. Cóż, nie odpoczęła wcale, a tu już dzwonią telefony z prośbami o pomoc. Nawet walizki nie zdążyła jeszcze rozpakować. Właściwie nie powinna się dziwić, że skoro przez dwa tygodnie była niedostępna, teraz telefony się urywają, a jednak była bardzo zaskoczona.

piątek, 2 sierpnia 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Forsowanie powieści rzeki" Dubravka Ugresic


Autor powinien pisać o tym, 
na czym się zna - to żelazna zasada.
A na czym autor zna się najlepiej?
Na byciu autorem oczywiście!
I mamy tu tradycyjną imprezę, organizowaną co dwa lata, na którą zjeżdżają się do Zagrzebia pisarze krajowi i zagraniczni, by przez kilka dni wieść Rozmowy Literackie w twórczej i przyjacielskiej atmosferze. Odczyty, wykłady, rauty, biesiady, wizyty w fabryce (wszystko dzieje się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku i jest świetną satyrą na tamte czasy) a przede wszystkim dyskusje o miejscu i roli literatury współczesnej. Na rolę tejże, jeden z szacownych gości, jak się okazuje wcale niezaproszony, ma pogląd szczególny i dość niestereotypowo wprowadza go w życie. Stać go, więc kto mu zabroni?