piątek, 2 sierpnia 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Forsowanie powieści rzeki" Dubravka Ugresic


Autor powinien pisać o tym, 
na czym się zna - to żelazna zasada.
A na czym autor zna się najlepiej?
Na byciu autorem oczywiście!
I mamy tu tradycyjną imprezę, organizowaną co dwa lata, na którą zjeżdżają się do Zagrzebia pisarze krajowi i zagraniczni, by przez kilka dni wieść Rozmowy Literackie w twórczej i przyjacielskiej atmosferze. Odczyty, wykłady, rauty, biesiady, wizyty w fabryce (wszystko dzieje się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku i jest świetną satyrą na tamte czasy) a przede wszystkim dyskusje o miejscu i roli literatury współczesnej. Na rolę tejże, jeden z szacownych gości, jak się okazuje wcale niezaproszony, ma pogląd szczególny i dość niestereotypowo wprowadza go w życie. Stać go, więc kto mu zabroni?

Szczegółów zdradzać nie będę, ale zaczyna się cała historia od nieszczęśliwego wypadku jednego z pisarzy, gdzieś mniej więcej w połowie ktoś dokonuje zuchwałej kradzieży powieści życia innego pisarza, a wszystko kończy dość zaskakująca śmierć pewnego ministra.
Nie mogło się nie powieść, 
powstała fantastyczna powieść.
Całość jest precyzyjnie, wręcz po mistrzowsku skonstruowana. No i to poczucie humoru autorki!
Tylko tak ciut mnie martwi fakt, 
że bohater, z którym się identyfikuję, to akurat Pipo.
Cóż, wygląda na to, że i ze mnie PIPA.



4 komentarze:

  1. Ciekawe dlaczego akurat z Pipo. Na razie nie sprawdzę, bo znów w Legimi nie ma.
    Trzeba szukać w zwykłych bibliotekach.
    W każdym razie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między innymi dlatego: [...] Pipo był kulką ciężką, leniwą, czekająca w dołku, aż ktoś ja energicznie stuknie i wypchnie na tor zawrotnej jazdy.

      Usuń
    2. Też bywam taką kulką :)

      Usuń