wtorek, 13 sierpnia 2019

Zdjęcia z wakacji - Podróż w czasie

Podróżować można do wielkich i dalekich krajów 
albo do sąsiednich miasteczek. 
Można podróżować piechotą, powoli 
albo ekspresowo, luksusowym odrzutowcem. 
Można też podróżować w czasie. 
Że w czasie to jeszcze nie? 
Że tak, to tylko we śnie 
lub ewentualnie w marzeniach? 

A własnie, że nie!
Jest takie miejsce, gdzie można zejść głęboko pod ziemię by odbyć wspaniałą wędrówkę po dawnym
 i wcale nie takim czarnym, Śląsku. 


Towarzyszyć nam będą duchy górników, które poprowadzą nas przez  budowle stare 
i jeszcze starsze.



Skromne i zupełnie skromności pozbawione.


Zajrzeć będziemy mogli przez okna familoków, a może nas gospodarze na obiad zaproszą 
i choć to nie niedziela, 
roladą z kluskami i modrą kapustą ugoszczą?


Ale cóż to? 
Tuż obok wyrasta nowoczesne blokowisko. 
Pod blokiem parkuje mały Fiat,
 a w mieszkaniach tętni życie.
Możemy podglądać wszystkich na raz 
i wybrać sobie towarzystwo.
Tylko wybierajmy roztropnie!


Bo to nigdy nie wiadomo, czy sąsiad czasem o wolność naszą i waszą nie walczy
 a sąsiadka nie doniesie o tym, gdzie trzeba.


I nagle  w mniej sympatyczne miejsce 
nie zostaniemy przeniesieni.


Więc może bezpieczniej 
wytyczonej trasy się trzymać?



Przy kawiarnianym stoliku z elegancką damą usiąść, ploteczki wymienić. 
Kawy ni herbaty niestety się tu dzisiaj nie napijemy.
Awaria wodociągów. 
Woda w kranach do picia niezdatna.


W poszukiwaniu czystej wody trafić możemy przez przypadek w wojenną zawieruchę.


Albo zostać aresztowani 
za bycie nieodpowiednim obywatelem.


Być może pozwolą nam skorzystać z prawa 
do jednego telefonu.
I obyśmy wówczas dobry numer wykręcili.
Bo jeśli się pomylimy, zostaniemy na zawsze uwięzieni w zdecydowanie nie naszych czasach.




A jak wykręcimy dobry numer, 
to znów będziemy młodzi.


No, chyba że jednak poczujemy się, jak mamuty, widząc w muzealnej gablotce coś takiego.
Konieczna natychmiastowa ewakuacja!




Nagle z głośników rozlega się głos: 
Ogłoszono alarm pożarowy, 
proszę spokojnie kierować się 
do najbliższego wyjścia ewakuacyjnego.



To tylko ćwiczenia.
Podróż w czasie dobiegła końca.



Możemy opuścić muzeum.
Ale czy rzeczywiście?
Miasto zatrzymane w gigantycznym korku.
Trwają przygotowania do wojskowej defilady.
Przez chwilę tracę orientację, 
czy to jeszcze muzealna ekspozycja, 
czy to niestety, coraz bardziej nie moja, 
rzeczywistość.
Może cały czas jestem jeszcze 
w szklanym pudełku Muzeum Śląskiego



we wtorki wstęp wolny :)

2 komentarze: