niedziela, 29 marca 2020

Zapiski nałogowego czytacza - Małe eksperymenty ze szczęściem,Hendrik Groen

Ostatnio nie bardzo mogę skupić się na czytaniu. Sięgam po książkę z nadzieją, że choć na chwilę oderwę się od wiecie czego ale po kilku stronach przerywam lekturę. Męczy mnie to, bo mam kilka książek zaczętych i nieskończonych. Na szczęście jedną z nich jest sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 3/4, bo mogę  przeczytać sobie codziennie jeden króciutki rozdzialik, pozostając w zgodzie z kalendarzem. Towarzyszę więc Hendrikowi i jego kilkorgu zbuntowanym znajomym.
Podpatruję, jak dzielnie radzą sobie w warunkach odbiegających od idealnych i wykorzystują wszystkie okazje ku temu, by ich niezbyt wesołe życie stało się znośniejsze. Mają plany i konsekwentnie je realizują. Pielęgnują swoje zainteresowania. Dbają o wzajemne relacje. Pomagają sobie w potrzebie. Zachowują dystans do rzeczywistości. Nie tracą poczucia humoru i, co mnie ujęło najbardziej, absolutnie nie ufają władzom ośrodka, przy każdej okazji mówiąc: sprawdzam!


2 komentarze:

  1. Mam tę książkę wciąż na stosie do przeczytania i potem oddania do biblioteki.
    Przeczytałam tylko kilka pierwszych stron, żeby zobaczyć o czym to. Historia zapowiada się ciekawie. Ciekawy bohater.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, bardzo. Jest też druga książka tego autora "Żyj i pozwól żyć"

    OdpowiedzUsuń