piątek, 1 maja 2020

Czas lilaka pospolitego


Coraz trudniej odróżnić święto od dnia powszedniego. Maj zaczął się ciepłym wiosennym deszczem. Zabrakło jednak biało-czerwonych flag w oknach i tłumnego pochodu główną ulicą miasta. 

Wyobrażam sobie marsz mieszkańców mojego miasta, utrzymujących dystans dwóch metrów pomiędzy sobą i machających przemokniętymi chorągiewkami, zrobionymi z patyczków do szaszłyków i skrawków bibuły w ramach zdalnych zajęć praktyczno - technicznych.
I na każdej twarzy uśmiech szeroki od ucha do ucha, wymalowany permanentnym markerem na również własnoręcznie wykonanej ze starego prześcieradła maseczce. Haseł widniejących na transparentach wolę sobie nie wyobrażać.

Nie ma pochodu. Nie ma flag. Pusto jest.
Lecz jest bez. 

Bez - nadziejnie. 
Bez - sensualnie. 
Bez - sensownie. 




Ulicami zawładnął lilak. Pospolity, to prawda, jednak dający nadzieję, drażniący zmysły zapachem i jak najbardziej sensowny o tej porze roku. Kipi kwieciem i przelewa się pachnącą falą przez mury. 



Wychyla się zza płotów. Bezpieczny, jak nigdy. 


Nikt go nie zrywa. 




Mało kto wącha. 



Prawie nikt nie patrzy. 




A lilak przez to wcale nie mniej pachnący i nie mniej liliowy. 



Tylko forsycja, zupełnie jak ten uparty wirus lub równie uparty właściciel pewnego kota, nie chce przyjąć do wiadomości, że jej czas już dawno minął i teraz może, co najwyżej stanowić niezbyt gustowne tło dla bzu.


Który, jestem tego pewna, choć pospolity, nie będzie panoszył się na ulicach ani chwili dłużej niż należy. Bo on, niezależnie od tego czy lilakiem go nazywać będą czy bzem, swą godność ma.


Więc cieszmy się bzem póki jest!



Bez sensowny. Bez sensualny. 


Bez ...

4 komentarze:

  1. Śliczny bez. Kojarzy mi się z dzieciństwem i ogrodem mojej babci. Wzdłuż płotu rosły ogromne krzaki bzu, tworząc żywy mur. Ludzie rwali go, szarpali, targali, a on rozszalały kwitł pękami białych kwiatów i odurzał aromatem...
    Dziękuję Ci, Karolina, za chwilę pięknych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że takie miłe wspomnienia uruchomiłam :) Pozdrawiam cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wącham, patrzę. Codziennie idę na spacer.
    Tylko na ludzi już nie mogę patrzeć przez te ich maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i na ludzi bez masek coraz bardziej patrzeć nie chcę :(

      Usuń