środa, 15 lipca 2020

Pomiędzy

Spojrzałam na kalendarz i dotarło do mnie, że od dawna nic nowego tu nie napisałam. Tak, jak utknęłam pomiędzy Księgami Jakubowymi, tak utknęłam też pomiędzy starym, które przeminęło a nowym, które jeszcze nie przyszło. 
I wszystko byłoby dobrze, bo skoro nie tam i nie tam, to przecież zostaje tylko tu i teraz, a to stan jak najbardziej pożądany. Okazuje się jednak, że istnieje zupełnie nieznana mi wcześniej przestrzeń totalnego zawieszenia, niby też tu i też teraz, ale jednak zupełnie obok. 
Wygląda na to, że trochę sobie tak z boczku posiedzę. 
I albo coś się tu potem ciekawego zadzieje, albo... 
Czy blogi, na których nikt nic nie pisze, umierają śmiercią naturalną?

6 komentarzy:

  1. Czekałam na Twój kolejny wpis i oto jest, ale refleksyjny bardzo... Jeśli potrzebujesz pobyć chwilę w stanie zawieszenia, posiedź w spokoju i ciszy, a później wróć! Ja wciąż czekam na kolejne odcinki "Pętania się z Pentaxem" i fotograficzne spacery. Przytulam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, zaglądam i czekam na nowe. Wracam pamięcią do Twoich spacerów i przypominam sobie ten wpis z 28 maja - piękny koncert. Mam nadzieję, że pojawią się kolejni artyści i kolejne przedstawienia :-)

      Usuń
  2. Trzeba sobie czasem robić przerwy, więc Ty też sobie zrób, ale wróć. Chętnie poczytam Twoje opowieści z Klarą i bez Klary i obejrzę nowe, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też w utknęłam w Księgach Jakubowych, ale pójdę zaraz dalej. Ty też,wykonasz ruch-jak przyjdzie odpowiedni czas.

    OdpowiedzUsuń