niedziela, 25 kwietnia 2021

Poranki należą do ptaków

Wstaję wcześnie rano. Ubieram się ciepło, bo wiosna wciąż nie może się zdecydować czy już jest czy jeszcze jej nie ma i wychodzę z pustego mieszkania. Idę bez celu i patrzę na moje miasto, jakbym była w nim po raz pierwszy. 

Wydaje mi się takie obce...

Egzotyczna nazwa skwerku.


Budynek kiedyś ponoć mojego liceum.




Nienaturalnie przygięte do ziemi smutne drzewo.




Stojące na baczność hulajnogi.




To nie jest moje miasto. Ono o poranku należy do ptaków.

Zlatują z wysoka i drepczą po ludzkich ścieżkach, łypiąc na mnie groźnym okiem.




Przystaję, nie chcąc wchodzić im w drogę.




Mają swoje pilne ptasie sprawy i niewiele czasu, zanim ludzie się obudzą i tłumnie wylegną na ulice, hałasując i śmiecąc wszędzie dookoła. 



Ale póki co schody, chodniki, trawniki, ławki i przystanki autobusowe pozostają we władaniu ptaków.




Te nieśmiałe i mniej pewne siebie na wszelki wypadek stosują kamuflaż.





Inne nasłuchują uważnie, czy to już nadchodzi ten moment, gdy trzeba będzie odfrunąć i oddać na kilka godzin miasto ludziom.




Poudawać, że jest się tylko nic nie znaczącym ptaszkiem.



I z wysokości, głupcom, którzy wierzą w tę bajkę narobić na głowę a tym, którzy widzą więcej, piórko pod nogi rzucić. Jedni i drudzy i tak pomyślą, że to na szczęście. 

8 komentarzy:

  1. "Poudawać, że się jest tylko nic nie znaczącym ptaszkiem".
    Czytam to zdanie raz po raz i uśmiecham się coraz mocniej, bo mam wrażenie że odkryłaś przede mną jakąś tajemnicę. Albo raczej prawdę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy ja wychodzę, ptaków jest mało. Może siedzą w swoich ptasich kawiarniach?
    Najwięcej ich słychać nad morzem, więc już niedługo ich sobie posłucham.
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpiękniejszą puenta jaką czytałam do tej pory... cudnie

    OdpowiedzUsuń