środa, 15 lipca 2020

Pomiędzy

Spojrzałam na kalendarz i dotarło do mnie, że od dawna nic nowego tu nie napisałam. Tak, jak utknęłam pomiędzy Księgami Jakubowymi, tak utknęłam też pomiędzy starym, które przeminęło a nowym, które jeszcze nie przyszło. 
I wszystko byłoby dobrze, bo skoro nie tam i nie tam, to przecież zostaje tylko tu i teraz, a to stan jak najbardziej pożądany. Okazuje się jednak, że istnieje zupełnie nieznana mi wcześniej przestrzeń totalnego zawieszenia, niby też tu i też teraz, ale jednak zupełnie obok. 
Wygląda na to, że trochę sobie tak z boczku posiedzę. 
I albo coś się tu potem ciekawego zadzieje, albo... 
Czy blogi, na których nikt nic nie pisze, umierają śmiercią naturalną?

piątek, 12 czerwca 2020

Zapiski nałogowego czytacza - Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk

Utknęłam między Księgą piasku a Księgą drogi, jak Jenta pomiędzy światami. Nie mogę pójść dalej i nie mogę porzucić czytania.Prawie tysiąc stronicowa książka ciąży mi w dłoni, więc opieram ją o poduszkę, w tym samym momencie czytane słowa rozmywają się, plączą, a ja zapadam w letarg. Przez półprzymknięte oczy widzę odwróconą numerację stron. Przede mną jeszcze  siedemset dwadzieścia osiem.

niedziela, 31 maja 2020

Setna zabawa słowami - odcinek sponsorowany przez literę "K"

Kujawianka Kancjanela, koło krzywego "K", karmazynowego kapnęła kleksa, ku konsternacji Kajetana, konserwatora ksiąg kanonicznych.  Kiedy Kajetan, kuśtykając, kalumnie krzyczał, Kancjanela karnie kontynuowała kurs kaligrafii krwią koguta, kolejne krzywe "K" kreśląc.  Korat, kot Kajetana, kryształowy kałamarz kopsnął, kominek kogucią krwią kolorując.

czwartek, 28 maja 2020

Czas kwitnienia wszystkiego na raz

W pobliskim parku jest takie miejsce, gdzie o tej porze roku trwa festiwal wszystkich odcieni zieleni, na tle których występują pojedynczo i grupami kolory tęczy a licznemu chórowi ptaków akompaniuje brzęczenie owadów. Prawdziwe święto przyrody w szczegółowo zaplanowanym przez człowieka i zgodnie z tym planem zrealizowanym bylinowym ogrodzie. Trzeba przyznać, że widzów było sporo. Wszystkie miejsca zajęte, nawet balkony.  Cóż się dziwić, skoro impreza niebiletowana a towarzystwo spragnione kontaktu z matką naturą.

poniedziałek, 25 maja 2020

Zapiski nałogowego czytacza - początek długiej podróży

Od początku pandemii, paradoksalnie, mając więcej czasu, nie byłam w stanie czytać. Stos książek wypożyczonych z biblioteki tuż przed jej zamknięciem stał prawie nieruszany. Brałam jedną książkę do ręki na chwilę, na moment i odkładałam po przeczytaniu ledwie kilku stron. Brałam kolejną i działo się to samo. Czy ja sobie takie kiepskie i nieciekawe książki wypożyczyłam? Z jedną mogłam źle trafić, ale żeby wszystkie osiem?! Niemożliwe!

poniedziałek, 18 maja 2020

Czas dmuchawców

Chyba po raz pierwszy na trawniku pod moim blokiem mlecze, mniszki, stokrotki, niezapominajki i inne kwiecie, którego nazw nie znam, panoszy się bez ograniczeń. W tym roku jeszcze nie wyjechały kosiarki! I oby nie pojawiały się jak najdłużej, bo ukwiecona majowa łąka, to dla mnie najpiękniejszy widok na świecie.

niedziela, 10 maja 2020

Czas kwitnących piwonii

Piwonie kwitną tuż pod moim oknem. Zapach jest zniewalający. Widok również. 




piątek, 1 maja 2020

Czas lilaka pospolitego


Coraz trudniej odróżnić święto od dnia powszedniego. Maj zaczął się ciepłym wiosennym deszczem. Zabrakło jednak biało-czerwonych flag w oknach i tłumnego pochodu główną ulicą miasta. 

Wyobrażam sobie marsz mieszkańców mojego miasta, utrzymujących dystans dwóch metrów pomiędzy sobą i machających przemokniętymi chorągiewkami, zrobionymi z patyczków do szaszłyków i skrawków bibuły w ramach zdalnych zajęć praktyczno - technicznych.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Czas kwitnących magnolii

Kiedy dni niczym się od siebie nie różnią i we wszystkie jest tak samo cicho, jak jeszcze niedawno bywało tylko w niedzielę, orientuję się w upływie czasu wyłącznie dzięki kwiatom. Uznając, że dobra orientacja w czasie jest podstawową życiową potrzebą, wyszłam na spacer. Mirabelki przekwitły. Nadszedł czas magnolii. 



środa, 15 kwietnia 2020

Zapiski nałogowego czytacza - Portret artysty, Joseph Heller


Wpadła mi w ręce, jeszcze przed zamknięciem bibliotek, i sprawiła ogromną przyjemność w tym absurdalnym czasie izolacji, ostatnia książka Josepha Hellera, specjalisty od sytuacji bez wyjścia.