poniedziałek, 9 września 2019

Zapiski nałogowego czytacza - "Lokator do wynajęcia" Iwona Banach


Zakopane nie należy do moich ulubionych miejscowości. Mam z nim niezbyt przyjemne skojarzenia. 
Byłam tam ze dwa razy w życiu. 
Raz, jako malutka dziewczynka, z babcią, na wczasach. Pamiętam tylko tyle, że byłam chora i przez okno obserwowałam kulig, bo to były wczasy zimowe. No i oczywiście zdjęcie z misiem. 
Drugi raz pojechałam, jako studentka.
 
Już dojeżdżając do Zakopanego czułam się dziwnie. W Zakopanem ta dziwność przybrała mocno na sile, a podczas jazdy samochodem w kierunku Morskiego Oka poczułam, że odlatuję. Dosłownie. Bez lotu w kosmos doświadczyłam poczucia nieważkości. Chwilę później przemknęło mi przez głowę, że chyba właśnie umieram. Nie umarłam jedynie dlatego, że szybciutko wycofałam się w doliny, psując wycieczkę dość sporej grupie osób. 
Teraz, po lekturze książki, myślę, że już wówczas dwie szalone staruszki musiały zacząć swoje podejrzane eksperymenty. A jeśli nie one, to pewnie ktoś z rodziny. Tak czy siak, nabrałam pewności, że Zakopane i okolice są śmiertelnie niebezpieczne. Do chodzącego po Krupówkach misia absolutnie nie należy się zbliżać. Omijać z daleka wszelkie pięknie wyglądające ogródkowe kwiatki. Bezwzględnie uciekać na widok malutkiego słodkiego pieseczka. Zawsze nosić przy sobie coś, co mogłoby posłużyć za broń. Nie wierzyć miejscowym w ani jedno słowo. A jeżli ktoś już koniecznie musi tam jechać, to przed wyjazdem niech sprawdzi swoje drzewo genealogiczne, tak do pięciu pokoleń wstecz i jeśli odnajdzie jakiegoś góralskiego przodka – jest uratowany.
Przyjemna lektura, idealna na jakiś smętny deszczowy dzień, szczególnie, gdy ktoś lubi kryminalno – romantyczne historie i językowe żarty. Poprawa humoru gwarantowana.




4 komentarze:

  1. Mnie Zakopane kojarzy się z moją najlepszą szkolną koleżanką. Ona zawsze tam jeździła latem.
    Innych gór sobie nie wyobrażała, tylko Tatry i tylko centrum Zakopanego uznawała za miejsce godne noclegu.
    Raz nawet byłyśmy razem. Gór nie pokochałam. Zakopane wydało mi się przereklamowane i drogie.
    Po lekturę sięgnę. Czytanie o górach lepiej mi wychodzi niż chodzenie po nich.

    OdpowiedzUsuń
  2. I need to to thank you for this very good read!! I certainly loved every bit of it.
    I've got you book marked to check out new things you
    post…

    OdpowiedzUsuń