poniedziałek, 25 listopada 2019

Zdjęcia z wakacji - Puszcza Chorzowska

Mam szczęście. Mieszkam tuż przy jednym z największych parków miejskich w Europie. Gdy powietrze w centrum mojego miasta osiąga taką gęstość, że nie tylko mogę je zobaczyć, ale też swobodnie wyczuć między palcami, mam gdzie zaczerpnąć haust ciut czystszego. 
Podczas ostatniego spaceru wentylacyjnego odkryłam, że ten starannie zaplanowany i zrealizowany w połowie XX wieku park, na skutek zaniechań i zaniedbań, przypomina bardziej puszczę lub rezerwat przyrody, niż tradycyjne miejsce kultury i zorganizowanego wypoczynku. I choć żal wysiłku architektów i wykonawców z tamtych lat, to w głębi serca bardzo się cieszę, że są jeszcze takie fragmenty parku, które należą wyłącznie do dzikich ptaków, gryzoni i ssaków oraz roślinności wszelakiej. 

Cicho wszędzie, głucho wszędzie...




Co to będzie?











AAAAAA!!!!!



Może ja jednak wrócę na uczęszczaną przez ludzi ścieżkę, zanim duch lasu poplącze mi drogi i zamota myśli. 


Mgła się rozwiewa.






Odnajduję drogę.





Tylko, czy ja naprawdę chcę wracać?

5 komentarzy:

  1. Z takiego miejsca ciężko się wraca.
    Wyobrażam sobie jak tam pięknie wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miejsce i wspaniałe zdjęcia! Ten Duch Lasu przypomniał mi o upolowanym przeze mnie w Puszczy Bukowej kosmicie ;)
    Poproszę o więcej takich wpisów i fotografii!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Obiecuje chodzic z aparatem wszędzie, gdzie tylko duchy, kosmici i inne stwory się ukazujaą :)

    OdpowiedzUsuń