czwartek, 27 lutego 2020

Setna zabawa słowami - Odcinek sponsorowany przez literę "D"

Deszcz dudnił dekadencko dziesiąty dzień.  
Dzielone duszne dormitorium determinowało dezintegrację dotychczas doskonale dopasowanej diady. 
Dorota domniemywała druzgoczący duszę dramat. Dariusz dyskretnie dopisywał drobnym druczkiem didaskalia. Dyskutowali dzieląc dobra doczesne. Dorota darła dekoracyjne draperie. Dariusz, drżącą dłonią dotykał drogocennych drobiazgów deklamując: dwa dla Dorotki, dwa dla Dareczka. Dekompletowali dżinsy, dzianinowe dresy, damskie dessou, dziergane derki. 
Debatowali długo, demonizując duperele. Dariusz demaskował drobnomieszczaństwo Doroty. Dorota deprecjonowała dyplom dendrologiczny Darka, dorzucając do dyletanctwa dupowatość drzewologa.  Dariusz desperacko dobywszy dłuta, drasnął  Dorotę. Dorota długie dredy Dareczka deformowała. 
Donośny dźwięk dzwonka dorżnął deliryczny dwugłos. Drepcząc do drzwi  Dariusz deliberował: 
Do diaska! 
Długo dostarczano dekapitowanego dorsza!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz